Współpraca z blogerami. Jak powinna wyglądać?

Współpraca z blogerami. Jak powinna wyglądać?

Współpraca z blogerami to “oczywista oczywistość” w dzisiejszej rzeczywistości marketingowej. Blogerzy i vlogerzy są stale rosnącą siłą zdobywającą kolejne rzesze dusz, kosztem mediów tradycyjnych takich, jak telewizja, telewizja oraz portale internetowe. Jak powinna wyglądać wzorowa współpraca marki z blogerem? Na to pytanie odpowiem w niniejszym artykule.

Rodzaje współpracy z blogerami

Jeśli mowa o rodzajach współpracy z blogerem to w zasadzie “sky is the limit” – wspólnie z kreatywnym twórcą możemy zrobić absolutnie wszystko. Na potrzeby tego artykułu podzielę jednak tę współpracę na dwie główne kategorie: płatną i bezpłatną.

Bezpłatna kooperacja z blogerem inaczej określana jest wymianą barterową. Na czym polega? W dużym skrócie: marka przekazuje blogerowi za darmo produkt (lub umożliwia skorzystanie z usługi), pokrywając wszelkie koszta (np. przesyłkę). Bloger w zamian opisuje wszystkie swoje wrażenia w formie recenzji na swoim blogu.

Wydaje się, że jest to proste i przyjemne, jednak nie do końca. Bardziej zaawansowani blogerzy, którzy poważnie traktują swojego bloga, potrafią bardzo obrazić się na tego typu oferty “barteru”. Co najciekawsze, są skłonni, by wywołać falę hejtu nawet, jeśli ktoś inny dostał taką propozycję lub nawet, kiedy natrafią na takie ogłoszenie w sieci. Przez licznych twórców barter traktowany jest na równi z “wyzyskiem”.

Można się spierać czy słusznie, czy nie, jednak taka jest rzeczywistość. Barter idealnie sprawdza się w przypadku blogerów początkujących, tzw. “Małych”. Oni bardzo chętnie opiszą na swoim blogu produkt za darmo, w zamian za jego otrzymanie. W przypadku chęci współpracy z większymi blogerami musimy liczyć się z koniecznością zapłaty.

blog1

Jak widać na powyższym przykładzie, warto wstrzymać się z umieszczaniem publicznie propozycji bezpłatnej współpracy. Blogerzy uwielbiają podłapywać tego typu oferty, nawet jeśli ich nie dotyczy z racji innej tematyki ich bloga. Polecam bezpośrednie kontaktowanie się z wybranymi blogerami lub dodanie anonimowego ogłoszenia na platformach takich jak np. nasza.

Płatna współpraca z blogerami otwiera przed nami nieograniczone pole do tworzenia kampanii reklamowych. Najpopularniejszą formą wciąż jednak pozostaje zakup artykułów sponsorowanych oraz recenzowanie produktów wysyłanych wcześniej do blogera.

Artykuły nie tylko pomagają poprawić sprzedaż naszych produktów i usług, ale również poprawiają pozycję naszej strony internetowej w Google. Wszystko za sprawą linków, które mogą pojawić się we wpisie na blogu.

Reklamodawca powinien pamiętać o tym, aby nie narzucać blogerowi publikacji własnych artykułów. To bloger musi sam stworzyć tekst, który następnie opublikuje. Wszelkie formy narzucania publikacji gotowych treści mogą być bardzo źle odebrane przez blogerów i doprowadzić do pojawienia się negatywnych opinii z ich strony w mediach społecznościowych.

Ustalenie wszelkich szczegółów przed publikacją artykułu to absolutny obowiązek. Blogerzy są bardzo otwarci na propozycje, należy jednak bardzo wyraźnie przedstawić nasze oczekiwania przed przystąpieniem do pracy przez blogera

Jakie błędy popełniają zleceniodawcy?

Wiemy już, jakie są rodzaje współpracy z blogerami.

Jakie błędy popełniają zleceniodawcy najczęściej w kontekście konkretnych typów współpracy?

1) Nieodpowiednio kierowana bezpłatna współpraca.

Pamiętaj o tym, że wielu blogerów negatywnie podchodzi do takiej formy współpracy. Do blogera zawsze zwracaj się z należytym szacunkiem, dokładnie objaśniając, o co Ci chodzi. Zwłaszcza w przypadku barteru.

Zaznacz, że jest to tylko propozycja, z której nie musi skorzystać.

W miarę możliwości staraj się unikać publikowania ofert bezpłatnej współpracy na forach i grupach publicznych. Unikniesz niepotrzebnego “hejtu”.

2) Narzucanie blogerowi gotowej treści.

Nigdy nie wysyłaj blogerowi gotowego artykułu do publikacji. 99% blogerów potraktuje to jako zniewagę.

Bloger, na swoim blogu, sam pisze artykuły, w swoim stylu i tak jak chce. Mówimy o blogach, nie o staromodnej gazecie czy portalu internetowym.

3) Brak szczegółów przed podjęciem się przez blogera realizacji.

Zanim bloger przystąpi do pisania artykułu sponsorowanego musisz dokładnie przedstawić swoje wytyczne oraz wymagania. W najdrobniejszym szczególe wypisz wszystko to, czego oczekujesz, zawrzyj wymagania w umowie, którą spiszesz z blogerem (chyba, że korzystasz z platform współpracy z blogerami, wtedy umowa nie jest potrzebna).

Najgorsze co może być to niepodanie wszystkich wytycznych przed realizacją zlecenia. Poprawianie artykułu, który został już napisany, na podstawie uwag, które nie mają źródła we wcześniejszych ustaleniach bardzo rzadko wchodzi w grę.

4) Narzucanie recenzji blogerowi.

Recenzowanie produktów lub usług jest bardzo popularną formą reklamy na blogach.

Zleceniodawcy, co jest zrozumiałem, boją się, że decydując się na taką formę płatnej współpracy zdają się na nieprzewidywalność blogera. W skrócie: “zapłacę, a bloger negatywnie zrecenzuje mój produkt”.

W przypadku zapłaty za recenzję jest to praktycznie niemożliwe, aby bloger negatywnie opisał recenzowany produkt. Zacznijmy od faktu, że mało który bloger zdecydowałby się na recenzję produktu, który uważa za słaby.

Jako zleceniodawca musisz pamiętać, żeby nie narzucać blogerowi co ma pisać. Poproś jedynie o autoryzację tekstu przed publikacją. Pamiętaj, aby opinia była naturalna, a nie “zbyt słodka”. Kilka rzeczy “do poprawy” w produkcie nadadzą całości recenzji lepszego odbioru.

Jak rozliczać się z blogerami?

Podstawą rozliczenia jest umowa o dzieło. W przypadku tworzenia unikalnych artykułów przez blogera istnieje możliwość zastosowania 50% kosztów uzyskania przychodu.

Pamiętajmy o obowiązku wystawianie PIT-11 na początku nowego roku, za wyjątkiem, rzecz jasna, umów rozliczanych ryczałtem.

Mniej obowiązków księgowych mamy w przypadku, kiedy bloger wystawia nam fakturę VAT, jednak niestety tylko nieliczni blogerzy prowadzą działalność gospodarczą związana z prowadzeniem bloga.

Prowadzenie kampanii z blogerami, jak już wspomniałem na początku artykułu, to “must have” dla praktycznie każdego marketera. Pamiętajmy, aby do blogerów odnosić się z szacunkiem, jak do pełnowartościowych mediów, którymi są.

Jan Kinal - Blogs4Shops.pl
Założyciel i prezes zarządu Setugo.pl, agencji marketingowej w skład której wchodzą marki GieldaTekstow.pl oraz Blogs4shops.pl. Z branżą związany od 2009 roku.
Więcej artykułów tego autora